dieta po 40

Menopauza niekoniecznie dietetycznie. Wpis emocjonalny.

2020-02-01
Menopauza niekoniecznie dietetycznie. Wpis emocjonalny.

Kto chce mieć menopauzę? … Ja też nie chcę i myślę o tym z bólem serca. Naprawdę. Wiem, że gęba mi się postarzała, ale czuję się młodo! Mam dużo energii, chce mi się jeszcze tyle rzeczy robić, mam dużo planów, listę marzeń do spełnienia. A myśl o menopauzie wpędza mnie w przygnębienie.

Czy to już menopauza?

Kiedy coś mnie wkurza 3 dni pod rząd i mam ochotę kogoś udusić, to zastanawiam się, czy to już? Kiedy czuję uderzenie gorąca wchodząc do galerii handlowej, przemknie mi myśl, czy to właśnie nie to. A kiedy wydaje mi się, że powinnam mieć okres, to już nie szaleję, że może jestem w ciąży. Boję się, że to początek czegoś innego. Tymczasem złość mija, w sklepie zaczęli grzać do 30 stopni, bo przyszła zima i ekspedientki mogą się nareszcie ubrać do pracy w T-shirty. I życie znowu jest piękne.

Babskie życie

Kobieta ma w swoim życiu kilka takich super momentów, tylko babskich. Ważnych, radosnych, takich, które są wyznacznikiem przekroczenia jakiegoś etapu, po którym nigdy już nie będzie tak samo. Moment, czas właściwie, kiedy rośnie biust – przestajesz być dzieckiem. Dzień pierwszej menstruacji – czas kobiety, tyle rzeczy od tego zależy, wszystko się zmienia w dorosłość.

Jest jeszcze ten pierwszy raz, którego się nigdy nie zapomina. Potem pierwsza ciąża i pierworodne dziecko dla wielu z nas. W międzyczasie nie rzadko pierwszy mąż i pierwszy rozwód.

A jak już się ze wszystkim uporamy, uspokoimy i cieszymy życiem zaczynamy być w wieku około … okołomenopauzalnym.

Na menopauzę się nie czeka. Nie zastanawiamy się z ciekawością jak to będzie. Nie planujemy, że zrobimy to, czy tamto. Nie lecimy kupować większych ubrań z radości, że zmienią się nam wymiary i najlepszych dezodorantów, bo będą nas zalewać poty.

Ta myśl o biologicznym końcu naszej płodności jest dla mnie osobiście smutna. Czuję się tak, jakby ktoś do mnie chamsko powiedział „ty stara babo”. Dobra, wiem, że to nie koniec świata i ludzie mają większe zmartwienia, ale nie muszę się chyba z tego cieszyć, prawda? Mam prawo nie cieszyć się z perspektywy nadejścia kiedyś tam, menopauzy.

No dobra, już się zdołowałam, czas na pełną połowę tej szklanki.

Ale nie ma się co łudzić, menopauza nadejdzie i nie ominie żadnej z nas. Przypominam, menopauza to stan, w którym całkowicie przestajemy miesiączkować. Od ostatniej menstruacji musi upłynąć 12 miesięcy, żeby mieć pewność, że to jest TO.

Nie ma co histeryzować. Co ma wisieć nie utonie. Nie ja pierwsza i nie ostatnia. Ale menopauzę ze starością mam zamiar przechodzić godnie i najlepiej jak się da.

Trzeba działać. Wiedza o tym, co nas czeka z upływem lat i czego możemy się spodziewać daje możliwość przygotowania się. I to jest bardzo dobra strategia.

Menopauza to dla mnie trochę taki stan biologiczny, oderwany od tego jak się naprawdę czujemy, jacy jesteśmy. Natura wraz z nadejściem menopauzy pozbawia nas wielu wartościowych rzeczy. Zmiany hormonalne sprawiają, że pogarsza się chociażby gęstość kości i wzrasta ryzyko udarów i zawału serca, słabną włosy i mamy gorszą cere.. To właśnie dlatego obawiam się menopauzy. Martwię się tym, że będę słabsza, bardziej podatna na choroby, urazy.

Dlatego nie zamierzam biernie trwać, tylko przygotować się jak najlepiej na to co ma się wydarzyć.

Pisałam o tym, że przeprowadzono niedawno badania (ilość kobiet) chcąc sprawdzić, w jaki sposób dieta może wpływać na moment pojawienia się menopauzy. Okazało się, że jest grupa produktów (wymienić), która sprawi, że ich regularne spożywanie może menopauzę opóźnić. Są też produkty, których możemy unikać, jeśli nie chcemy menopauzy przyspieszać. Więcej szczegółów w artykule „Co jeść, żeby opóźnić menopauzę?”

A artykuł o tym, co z diety wyrzucić a co włączyć, żeby się dobrze przeżyć czas przed menopauzą już wkrótce. Pozdrawiam Was dziewczyny.