dieta po 40

Idealna dieta po 40-ce, czyli jaka?

2018-12-06
Idealna dieta po 40-ce, czyli jaka?

O co chodzi w takiej diecie? Żeby się nie zestarzeć? Wydłużyć życie? Nie chorować?

Zestarzejmy się. Nawet ostrzykane botoksem i uzbrojone w implanty. Nawet super wysportowane się zestarzejemy. Ale możemy się fajnie i zdrowo zestarzeć.

Chcecie długo żyć? Ja też chcę, ale nie koniecznie niedomagająca i nieogarniająca rzeczywistości.

Nie chcę chorować. To prawda, że wszystkie nasze układy – nerwowy, mięśniowo-szkieletowy, odpornościowy i inne - tak naprawdę już po 30 zaczynają gorzej sobie radzić. Czy to znaczy, że nie ma wyjścia? Otóż właśnie jest. Skoro już tę wiedzę mamy, to dzięki uprzejmości naukowców, możemy się do tego świetnie przygotować i stosując odpowiednią dietę oraz ruszając 4 litery, bardzo poprawić swoje późniejsze parametry. I za 20, 30, 40 … lat czuć się naprawdę świetnie. Chodzić w góry, pływać, ćwiczyć jogę, trenować taniec, zwiedzać świat, poznawać nowych ludzi i robić nowe rzeczy. Będzie ci się chciało to wszystko robić! To może być cudowny czas. Dzieci na swoim (nie mogę uwierzyć, że z każdym dniem zbliżam się do tego momentu), a ty już nic nie musisz, ale jeszcze duuużo możesz.

Po 40-ce pracujemy na to, jak spędzimy kolejne 40 lat. Jadasz, kiedy ci się przypomni, głównie produkty z piekarni, a biegasz tylko wtedy, gdy ucieka ci autobus? No właśnie ….

Ja wiem. 40-ki nie myślą jeszcze o menopauzie, ale ona się do nas skrada nie w ciągu miesiąca tylko latami. Sporo można zrobić w tym temacie. Czy wiecie, że menopauzę można za pomocą diety opóźnić o kilka lat? A jeśli cię już zaskoczy to można ją nieźle znieść, gdy się wie co jeść? Czy to nie cudowna wiadomość?

Idealna, czyli jaka? Dla mnie taka, która sprawi, że nie będziesz tyć, przybędzie ci energii, czuć się będziesz lekko, a skóra i włosy będą lśniące i jędrne. Do tego zadba o coś co szczególnie sobie cenię – sprawny, jasny, zwinny umysł.

Dodatkowo proponuję dbać o kości, po to, żeby nigdy nie zmierzyć się ze osteoporozą. Wydaje ci się, że to jest choroba starych bab? Nie kochana, według najnowszych danych co trzecia pani po 52 roku życia zachoruje na osteoporozę. A dlaczego? Za mało wapnia. Odmawianie sobie wszystkiego latami, żeby mieć upragnioną sylwetkę zbiera plony. A kiedy już się osteoporoza pojawi, to już nie będzie można tego naprawić jogurcikiem. Wtedy walczymy o utrzymanie tego co zostało i o śmiganiu na nartach będzie można jedynie pomarzyć. Połamane nie podjedziemy nawet zrobić pazurów. Jednym słowem nie warto chorować. O niemanie osteoporozy dbamy od dziś.

OK, co teraz? Jakiś magiczny proszek, tableteczka, zaklęcie? Nie tak szybko. Zadziałać trzeba na kilku obszarach. Coś dodać, coś ująć, trochę się wysilić. Po kolei.

Co powinno znaleźć się w diecie po 40-ce i dlaczego? Na początek polifenole.